„Cantata Negra” to muzyczny spektakl krakowskiego reżysera, który po raz kolejny (po „Sol Invictus” wystawianym w Teatrze Barakah) postanowił zmierzyć się z niełatwym, ale jakże uniwersalnym tematem trudów ludzkiej egzystencji. Paweł Szarek napisał tekst, piosenki i wyreżyserował przedstawienie, które porusza, intryguje, zaskakuje, a przede wszystkim długo wybrzmiewa w podświadomości – a to przecież najważniejsza rola sztuki.

Spektakl rozpisany na duet aktor – pianistka utrzymany jest w duchu niemieckiego kabaretu okresu międzywojennego. Bohaterem monodramu jest Pan L. Kim jest? Po trosze każdym z nas. Każdym, kto chciałby dobrze, a wychodzi jak zwykle. Każdym, kto chcąc się podobać innym, być lubianym i akceptowanym, udaje kogoś, kim tak naprawdę nie jest. Każdym, kto przestaje podobać się innym, kiedy wreszcie zaczyna postępować wedle własnych przekonań. Bawiąc się tekstem oraz wykorzystując liczne (autorskie) songi reżyser porusza aktualne zawsze, ale wymownie brzmiące szczególnie dziś dylematy i problemy – samotność i odosobnienie oraz  frustrację człowieka nie umiejącego wpasować się w rzeczywistość, w której przyszło mu żyć, z którą się nie zgadza i którą kontestuje. Paweł Szarek nie zatrzymuje się jednak w swoim spektaklu wyłącznie na zaakcentowaniu problemu samotności i odrzucenia. Idzie dalej – ukazując, do czego zdolny jest człowiek wrażliwy, o względnie słabej psychice, odczuwający wszechobecny brak akceptacji w świecie pełnym zakłamania i egoizmu.

Brawurowo postać Pana L. kreuje Łukasz Szczepanowski. Obserwuję tego młodego aktora od kilku lat, właściwie od momentu debiutu w znakomitym spektaklu dyplomowym AST „Do Dna”, przez „Elementarz Polskiego Patrioty” i „Teresę” w Teatrze Barakah, „Przybory i Wasowskiego Dom Wyobraźni” w Teatrze Stu, czy „Chaos pierwszego poziomu” w Teatrze Starym i jestem pod ogromnym wrażeniem jego możliwości aktorskich i wokalnych. Bez trudu, a właściwie z łatwością i lekkością poradził sobie z trudnym gatunkiem, jakim jest monodram, w żaden sposób nie przerysowując swojego bohatera. Perfekcyjnie wygrał każdy, nawet najmniejszy gest, zachowując idealny balans pomiędzy tragizmem a komizmem. Świetnie współgrała z aktorem Weronika Krówka, która nie dość, że jest utalentowaną pianistką, to zaprezentowała niemałe możliwości wokalne oraz wielki dystans do siebie.

„Cantana Negra” to widowiskowy popis ekspresji aktora, akompaniatorki oraz reżysera. Spektakl pod każdym względem świetny, warty obejrzenia i taki, który nie pozostawia widza obojętnym długo po opuszczeniu miejsca, w którym jest grany.

Występują: Łukasz Szczepanowski & Weronika Krówka
Tekst, piosenki i reżyseria: Paweł Szarek

Przestrzeń i identyfikacja wizualna: Klaudia Dziurawiec
Dźwięk i technika: Rafał Szumny