Inauguracja nowej siedziby Teatru KTO

    60

    Być może gdyby nie radykalna decyzja Arcybractwa Miłosierdzia, by usunąć teatr Jerzego Zonia z budynku przy ulicy Gzymsików, nie miałaby miejsca wspaniała poniedziałkowa uroczystość otwarcia nowej siedziby KTO… 44 lata wędrówki Teatru po krakowskich, europejskich i światowych ulicach zwieńczone własną, piękną siedzibą to powód do dumy dyrektora Zonia i zarazem powód do radości wszystkich, którzy to nowe miejsce na teatralnej mapie Krakowa odwiedzić zechcą.

    Piękny, nowoczesny obiekt (projekt koncepcyjny – Aleksander Janicki, projekt architektoniczny – Mariusz Twardowski) z salą na 160 miejsc, z otwieranym dachem oraz amfiteatrem w ogrodzie to wystarczający powód, aby to nowe lokum odwiedzić.

    Gdy dodamy do tego imponujący repertuar Teatru KTO (poszerzony o obiecane przez dyrektora podczas ceremonii otwarcia spektakle i wydarzenia dla najmłodszych), może się okazać, że Podgórze stanie się jedną z najchętniej uczęszczanych dzielnic Krakowa.

    Inauguracja obiektu przy ulicy Zamoyskiego 50 (dobrze zapamiętać ten adres!) miała oprawę bogatą, urozmaiconą i – jak przystało na teatr, który występował w kilkudziesięciu krajach na pięciu kontynentach – międzynarodową. Pewna w tym koincydencja, gdyż otwarcie nowego budynku Teatru zbiegło się z drugą częścią 34. edycji Festiwalu Teatrów Ulicznych (pierwsza miała miejsce w lipcu). I tak obejrzeliśmy muzyczne ewolucje francuskiej grupy Le G. Bistaki, występ światowej sławy komika Leo Bassiego, a z kolei czeski performer Viktor Černickŷ pokazał, jak niezwykłych rzeczy można dokonać przy wykorzystaniu 22 zwykłych biurowych krzeseł. Brytyjskie trio Paul Morocco wprowadziło pierwiastek latynoskiej aury, a belgijscy akrobaci subtelnie dryfowali nad głowami publiki na kołyszących się tyczkach. Inauguracyjne show dopełnił zespół Teatru Pijana Sypialnia, wykonując raz po raz pieśń o Teatrze KTO napisaną specjalnie na tę okazję przez Bronisława Maja do muzyki Janusza Grzywacza.

    Było uroczyście, wzruszająco i podniośle. A po części oficjalnej były spotkania przy winie i zakąskach, które w covidowej rzeczywistości nabierają nieco metafizyczny wymiar. Dyrektorowi Jerzemu Zoniowi i Jego Zespołowi gratulujemy i życzymy wielu wspaniałych realizacji w nowej siedzibie oraz szczęśliwych powrotów z zagranicznych występów do (nareszcie) własnego, teatralnego domu!