Brawurowym i porywającym występem belgijsko-francuskiej Międzynarodowej Orkiestry Vetex (Orchestre International du Vetex) zakończył się wczoraj 31. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych organizowany od 1988 roku (niezmiennie) przez Teatr KTO. W tegorocznej odsłonie festiwalu udział wzięło niemal osiemdziesiąt zespołów, które wystąpiły na wspaniałych plenerowych „scenach” Krakowa – w Rynku Głównym, na Małym Rynku, w Rynku Podgórskim, na Plantach, przy Galerii Krakowskiej oraz w Parku Jordana. ULICA – Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych jest jednym z najstarszych w tej części Europy wydarzeniem, które poświęcone jest światowemu teatrowi plenerowemu.

Cztery fantastyczne dni wypełnione były występami znakomitych zespołów. Leitmotivem tegorocznych spektakli był „Wiatr od wschodu”. Dyrektor Festiwalu, Jerzy Zoń zaprosił w tym roku grupy z Azji, aby przybliżyć festiwalowej publiczności najnowsze trendy i koncepcje artystyczne panujące w kulturze azjatyckiej oraz by porównać dwie odmienne perspektywy teatralne – europejską i azjatycką. Mocnym punktem tegorocznych pokazów była prezentacja teatru południowokoreańskiego, który nigdy wcześniej nie był obecny na festiwalu. Nie zabrakło także prezentacji skierowanych do dzieci i rodziców, czyli spektakli teatru familijnego.

Publiczność nagrodziła gromkimi brawami występ Jay Che Jia Jun z Singapuru, który bawił widzów programem zatytułowanym „Ping Pong Circus”, udowadniając, że można zrobić duże show za pomocą – wydawać by się mogło – całkiem zwyczajnych piłeczek pingpongowych, którymi nie tylko żonglował, ale także zagrał nimi fragmenty muzyki klasycznej na ksylofonie.

 

Zachwyt akrobacjami na pionowej ścianie wzbudził Stalker Theatre. Pokaz australijsko-koreańskiej grupy był jedyną w swoim rodzaju podróżą przez Koreę lat dwudziestych, Koreę współczesną i tą w przyszłości. Imponujący taniec na linach przymocowanych do wielofunkcyjnych konstrukcji, breakdance, video mapping i interaktywne projekcje audiowizualne złożyły się na spektakularne widowisko, które z pewnością na długo pozostanie w pamięci widzów.

Wspaniałych emocji dostarczył jak zawsze Teatr KTO, który zaprezentował dwa swoje „hity” – „Zapach czasu” oraz „Peregrinusa”. Oba widowiska zgromadziły tłumy publiczności – zarówno wiernych fanów, jak i  nowych widzów. O obu spektaklach Teatru KTO pisałam nie raz na portalu, zachęcam do lektury.

Teatr Wagabunda dostarczył sporej dawki rozrywki starszym i młodszym widzom, przywołując życie codzienne sprzed lat – w zagrodzie stanowiącej interaktywną instalację teatralną zgromadził nie tylko stare narzędzia rzemieślnicze, ale także stanowiska gier i zabaw, z których radość czerpali wszyscy, niezależnie od wieku.

A skoro mowa o sektorze familijnym, nasza Scena Na Scenie zaprezentowała plenerową wersję spektaklu teatralno-muzycznego „Opowieści wiatru” autorstwa i w reżyserii Wojciecha Graniczewskiego, z muzyką Jana Hnatowicza oraz kostiumami przygotowanymi przez Bożenę Pędziwiatr. Starsi i młodsi z dużą atencją wysłuchali trzech ciekawych historii zwieńczonych morałami, jakie opowiedziała im Zawieja.

The Engineering Theatre AKHE z Rosji zaprezentował widowiskowe show zatytułowane „Piana dni” bazujące na fragmentach powieści Borysa Viana. Spektakl uatrakcyjniła grana na żywo muzyka oraz spektakularna piana, która wypełniła w finale drewnianą instalację będącą elementem sceny.

„Baśń dagestańską” przygotowała Grupa Zatrzymać Obrotówkę z KrakowaMieszanka tańca, powietrznych akrobacji, kolorowych dymów i egzotycznej muzyki wykonywanej na żywo stworzyły niezwykle klimatyczne i niebanalne przedstawienie.

 

 

 

31. Ulica dostarczyła festiwalowej publiczności wielu wspaniałych wrażeń. Zespoły wykazały się ogromnym zaangażowaniem, a świetna organizacja, którą zapewnił zespół Teatru KTO sprawiły, że był to po prostu świetny Festiwal.

Do zobaczenia za rok na 32. Ulicy!

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ