Werdykt Jury XXIII Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia:

PROTOKÓŁ: Jury XXIII Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii TALIA odbywającego się w dniach od 21 do 28 września 2019 roku w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie, obradujące w składzie: Andrzej Pacuła (przewodniczący), Dorota Buchwald, Inka Dowlasz, Anna Rokita, na posiedzeniu w dniu 28 września 2019 roku, po obejrzeniu ośmiu przedstawień konkursowych, jednogłośnie postanowiło przyznać:

Grand Prix – Statuetkę Talii oraz 15 tysięcy złotych spektaklowi Akt równoległy” w reżyserii Tadeusza Łomnickiego z Teatru Ludowego w Krakowie. Jury postanowiło przyznać nagrody indywidualne i wyróżnieniaNagrody indywidualne po 3 tysiące złotych każda, otrzymali: MarcinHycnar, za reżyserię spektaklu „Księżniczka na opak wywrócona” Pedro Calderona de la Barki
z Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie, Matylda Baczyńska, za podwójną rolę Flory i Laury w spektaklu „Księżniczka na opak wywrócona”  w reżyserii Marcina Hycnara z Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie, Anna Hop, za ruch sceniczny w spektaklu „Księżniczka na opak wywrócona” w reżyserii Marcina Hycnara z Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie.

Jury postanowiło jedną z nagród indywidualnych zadedykować pamięci Jana Kobuszewskiego z intencją, by ta nagroda znalazła się w regulaminie kolejnych edycji festiwalu. Nagrodę tę, także w wysokości 3 tysięcy złotych otrzymał Jan Wieczorkowski za rolę Sąsiada Harolda w „Czarnej komedii” Petera Schaffera w reżyserii Tomasza Sapryka z Agencji Produkcyjnej PALMA z Warszawy.

Jury postanowiło przyznać dwa wyróżnienia: spektaklowi „Pozytywni” w reżyserii Krzysztofa Czeczota z Fundacji Garnizon Sztuki w Warszawie, za podjęcie ważnych społecznie tematów, które nie powinny być przemilczane także w komedii oraz spektaklowi „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza z Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku, za stworzenie ciekawej przestrzeni scenicznej do rozmowy o samotności i pustce.

Nagroda ALE AKTOR przyznawana przez krakowski oddział ZASP-u dla młodego aktora, trafiła do Łukasza Borkowskiego za rolę Piotra w spektaklu „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza z Teatru Dramatycznego w Białymstoku.

XXIII Ogólnopolski Festiwal Komedii Talia 2019 dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Budżetu Miasta Tarnowa.

Tyle mówi protokół i nie sposób się nie zgodzić z werdyktem, zresztą publikowane na naszym portalu teksty w większości mogłyby służyć za jego uzasadnienie. Nie sądzę, aby Szanowne Jury je czytało, a tym bardziej się nimi sugerowało, zatem oceny wynikały z tego, co rzeczywiście na scenie zaistniało, jakie prezentacje konkursowe wypadły najlepiej.

Tegoroczna TALIA to triumf kunsztu aktorskiego, na nim opierała się dobra komunikacja z widzami, ona decydowała o jakości przedstawień. Nagrodzone spektakle potwierdziły tezę, że dobre przeczytanie dramatu i umiejętne egzekwowanie zadań aktorskich z niego wynikających daje jakość dodatkową, uskrzydla wykonawców i mocniej przyciąga uwagę widowni. Jeśli wszystko składa się w nawet paradoksalną, ale całość, to radość wynikająca z możliwości śledzenia zazębiających się wątków jest mocno odczuwalna na widowni. Miarą sukcesu w tegorocznych potyczkach spektakli komediowych był śmiech, ale doceniona została także jakość jego wywoływania, umiejętność użycia środków inscenizacyjnych, bogactwo reżyserskiego warsztatu, adekwatność ich stosowania.

Grand Prix to celująco odrobiona lekcja sterowania tempami, wykorzystania pauz, prowadzenia postaci. Sceny w poetyce „slow motion” czy wsadzające spektakl w dodatkowy nawias umowności mikro układy taneczne – wykonane bez nonszalancji, acz ze swobodą, to tylko przykłady teatralnego warsztatu zaprzęgniętego do pociągnięcia tramwaju zwanego farsą i rozpędzenia go osiągów lukstorpedy.

Nagroda publiczności, już po raz drugi z rzędu przyznana spektaklowi tarnowskiemu, świadczy nie tyle o lokalnym patriotyzmie, ile o celnym wyczuciu potrzeb publiczności ze strony Dyrekcji. Kolejne propozycje podobają się widzom, także tym, którzy pamiętają lata świetności tej sceny, ongiś ważnego w skali ogólnopolskiej punktu na mapie kulturalnej kraju. Zespół teatru udowodnił po raz kolejny, że może stawać w szranki z najlepszymi, a świadczy o tym także werdykt Jury.

Spektakl z Tarnowa otrzymał aż trzy nagrody indywidualne: za reżyserię, podwójną rolę kobiecą i choreografię. Ja dołożyłbym jeszcze nagrodę za adaptację, jako że reżyser stworzył nader ciekawą narrację równoległą w postaci zbioru niemo rozgrywanych anegdot teatralnych, zapraszających widza do kulis teatru. Nieme scenki stały się prawdziwymi perełkami, a każdy z aktorów stworzył nader ciekawe, dodatkowe role. Ten zabieg dawał kapitalny dystans do wielce umownej rzeczywistości rodem z dell’arte i był dowcipną teatralną odpowiedzią na zaspakajanie potrzeby podglądania artysty przed wejściem i po zejściu ze sceny. Zabieg nader często często serwowany przez inne media sprawdził się i w teatrze. Nagrodzona za podwójną rolę Matylda Baczyńska zagrała więc trzecią postać, „zakulisową”, niemniej ciekawą, choć epizodyczną. Za lakonicznym stwierdzeniem „choreografia” kryje się jej wykonanie. Hektolitry potu wylane na próbach i okupione setkami siniaków kontakty z podłogą, sprzętami i kończynami partnerów dały efekt rzadko widywany na polskich scenach; ciągły ruch bez zadyszki, kaskaderka z baletem łączone ze swobodą i wdziękiem, na dodatek w pełnej harmonii z muzyką. „Posiadanie warsztatu i umiejętne z niego korzystanie zupełnie nie przeszkadza w odbiorze spektaklu” – mówi stare, teatralne porzekadło, – co i tym razem się sprawdziło.

Nagroda zadedykowana pamięci Jana Kobuszewskiego, którego śmierć nastąpiła w trakcie trwania festiwalu, zasmucając wszystkich wielbicieli jego niezapomnianej vis comica, przypadła Janowi Wieczorkowskiemu. Aż dziw bierze, że to jego pierwsza indywidualna nagroda od czasu wyróżnienia za kreację w spektaklu dyplomowym na ogólnopolskich spotkaniach uczelni teatralnych w roku 1997. Rola Haralda to bezdyskusyjnie najlepsza rola męska – poza laureatami Grand Prix – jaką dane było podziwiać widzom na tegorocznej TALII.

Spektakle wyróżnione miały ze sobą niewiele wspólnego, łączyło je tylko sięganie do wciąż budzących kontrowersje w polskim społeczeństwie tematów, przy czym o ile spektakl warszawski podszedł do tematu powierzchownie acz efektownie, o tyle spektakl białostocki odrzucił efektowność na rzecz poszukiwania głębszych sensów.

Nagroda ZASP, „Ale Aktor!”, której pomysłodawczynią jest Barbara Szałapak, aktorka Teatru Ludowego i wieloletnia Przewodnicząca Oddziału ZASP w Krakowie, przypadła (zgodnie z definicją autorki) młodemu twórcy teatru liczącemu sobie góra trzydzieści lat. Stała się ona w udziałem Łukasza Borkowskiego, który otrzymał ją za rolę Piotra w „Opowieściach o zwyczajnym szaleństwie” Petra Zelenki z Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku.

Jaka była tegoroczna TALIA? Udana. Cieszy różnorodność propozycji festiwalowych;można było obejrzeć szerokie spektrum gatunkowe, od komedii w stylu dell’arte, po farsę, i gorzką komedię refleksyjną. Publiczność głodna śmiechu otrzymała właściwą strawę przyrządzoną smakowicie, a nawet wirtuozersko.

Wśród osób biorących udział w głosowaniach publiczności rozlosowane zostały, w formie nagród, karnety na przyszłoroczną edycję jedynego w Polsce festiwalu komedii. To byłaby kolejna, już XXIV jego edycja. Oby TALIA 2020 doszła do skutku i była równie udana, co jej bezpośrednia poprzedniczka!