fot. slowacki.krakow.pl

Spore zaskoczenie

Spore było moje zaskoczenie, kiedy usłyszałam, że w Teatrze im. J. Słowackiego przygotowywany jest spektakl muzyczny według powieści Władysława Reymonta. Ziemia Obiecana to powieść  z gatunku trudnych i ciężkich, a pomysł zrobienia z niej musicalu mogło okazać się – co tu dużo mówić – klapą. Przedstawienie, które obejrzałam na deskach teatru, a nie sceny muzycznej jest realizacyjną perfekcją, przygotowaną spójnie, w brawurowym wykonaniu. Recenzując spektakle operowe często podkreślam, jak ważny jest, oprócz śpiewu, aktorski aspekt wykonania. Idąc do teatru dramatycznego nie spodziewałam się, że oprócz znakomitej gry, dane mi będzie podziwiać niezwykle profesjonalne przygotowanie muzyczno-wokalne.

Konsekwentnie i harmonijnie

Konsekwentnie i harmonijnie poprowadzona akcja sceniczna to wielka zasługa reżysera spektaklu – Wojciecha Kościelniaka, który zasłynął z realizacji muzycznych przedstawień teatralnych (m.in. Idiota wg Dostojewskiego, Ferdydurke
wg Gombrowicza czy Lalka wg powieści Prusa). Muzyczne adaptacje wielkich literackich hitów w reżyserii Wojciecha Kościelniaka zostały bardzo dobrze przyjęte przez publiczność oraz krytykę. Także w przypadku krakowskiej Ziemi Obiecanej, aplauz widowni jest ogromny, a owacja na stojąco jest najlepszym dowodem sukcesu. Nazwisko Rafała Dziwisza jest gwarantem nie tylko solidnego aktorstwa. Tłumaczenie tekstu do jednego z najpopularniejszych spektakli prezentowanych na deskach Opery Krakowskiej – Małego Lorda –  to jego zasługa. Do  Ziemi Obiecanej aktor nie tylko napisał teksty piosenek, ale także prezentuje rolę Horna. Dużą atrakcją przedstawienia jest muzyka. W zasadzie można określić spektakl jako musical. Za jego muzyczną stronę odpowiadał Piotr Dziubek, kompozytor, akordeonista i pianista, a także producent muzyczny. Twórcą scenografii jest Damian Styrna, dzięki któremu na scenie jest ciekawie, a nowoczesne rozwiązania w połączeniu z tradycyjnymi dały znakomity efekt. Dopracowane są kostiumy zaprojektowane przez Katarzynę Paciorek. Każda postać jest dzięki nim rozpoznawalna. Pomysły choreograficzne Beaty Owczarek i Janusza Skubaczkowskiego  są znakomite. Każda scena jest przemyślana, a gesty i ruchy  aktorów są poprowadzone w taki sposób, aby widz nie miał złudzenia gry, ale szczerej prawdy. Założenie naturalizmu i scenicznej spontaniczności zostało zrealizowane.

Obsada spektaklu

Obsada spektaklu spełnia wszystkie punkty konieczne do tego, aby spektakl był sukcesem. W roli Karola Borowieckiego Rafał Szumera jest świetny – namiętny w scenach z kochanką, bezlitosny i okrutny dla narzeczonej, stanowczy jako przedsiębiorca. Katarzyna Zawiślak-Dolny jako Lucy, kochanka Borowieckiego, z zarazem żona starego Zukera, przechodzi samą siebie. To znakomita
(acz trudna) kreacja aktorki uzupełniona precyzyjnym i miłym dla ucha wokalem, przy tym uroda i wdzięk! Bardzo przekonująca w roli Mady Müller jest Ewelina Przybyła, z kolei Karolina Kazoń tworzy ciepłą i subtelną postać narzeczonej Karola, Anki. Wielkie brawa należą się odtwórcom pozostałych ról, pośród których chciałabym wyróżnić Krzysztofa Jędryska, Karola Śmiałka, Marcina Kątnego, Tomasza Wysockiego (rewelacja!), Feliksa Szajnerta, Dawida Kartaszewicza, Macieja Jackowskiego, Grzegorza Łukawskiego.

Spektakl ogląda się z prawdziwą przyjemnością

Spektakl ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Jest  precyzyjnie przygotowany, a realizatorzy przemyśleli każdy detal. Aktorzy perfekcyjnie odgrywają swoje role. W bardzo  ciekawy sposób  wykorzystane zostały rekwizyty (na przykład stale obecna na scenie przędza/pajęczyna/nić będąca atrybutem ziemi obiecanej, czyli miasta Łodzi, ale będąca także metaforą ludzkiego losu tkanego przez bohaterów). W powieści Reymonta przewijają się gorzki smak porażki, ironia losu, miłość, namiętność, pożądanie, chęć zdobycia fortuny, brak lojalności, stanowiąc kanwę dzieła, co w krakowskim spektaklu jest dobitnie i w przekonujący sposób ukazane. „Ziemia Obiecana” to pozycja w repertuarze Teatru im. J. Słowackiego, której nie można przegapić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ