źródło: plakat promocyjny, ludowy.pl

Sztuka i polityka

Chociaż szekspirowska „Miarka za miarkę” pochodzi z bardzo odległej przeszłości (napisana została w 1603 roku), jej zasadniczy wątek ma niezwykle aktualny wydźwięk, a kontrast pomiędzy władzą polityczną, a sprawiedliwością nabiera głębokiego sensu zwłaszcza w odniesieniu do bieżących wydarzeń w naszym kraju. Tym większy aplauz na widowni dało się słyszeć i tym większe salwy śmiechu (o gorzkim niestety smaku), gdy tylko padały ze sceny aluzje do prawa i do sprawiedliwości …pokuszę się więc o stwierdzenie, że drugie dno powraca (na szczęście w dobrym stylu) po latach nieobecności na polskiej scenie.

W czym rzecz…

Struktura oryginalnego dzieła Szekspira jest niezwykle prosta, a w krakowskiej reżyserii Mikołaja Grabowskiego poszczególne wątki zostały zachowane. Tak więc książę oddaje władzę w ręce namiestnika Angela, by ten przeprowadził niezbędne w państwie reformy. Jesteśmy świadkami procesu Claudia, który zostaje skazany na śmierć za romans z dziewczyną, która (o zgrozo!) zachodzi w ciążę. Pomocy chłopakowi może udzielić jego rodzona siostra-Izabela, przebywająca w nowicjacie. Tutaj zaczynają się na siebie nakładać kolejne wątki – stręczycielstwa, innych procesów, a także wcześniejszej zdrady Angela. Dzieło Szekspira kryje w sobie skąpany w fałszu i etycznym brudzie dawny Wiedeń, w którym roi się od nieuczciwych polityków, alfonsów, stręczycieli, domów rozpusty oraz uwikłanych w rozmaite relacje ludzi zmieniających poglądy w zależności od własnych potrzeb i interesów. W sztuce tej przeplatają się antagonizmy – seks, cnota, dobro, zło, uczciwość, obłuda.

Spektakl…

Przedstawienie zostało zrealizowane bardzo poprawnie, choć brakowało mi odpowiedniego tempa zwłaszcza w pierwszej jego części. Kostiumy i scenografia oszczędne, ale czytelne w swojej ascetycznej wymowie. Zespół aktorski sprawiał wrażenie dobrze zgranego i przygotowanego. Bardzo dojrzale rolę swoją przygotował Paweł Kumięga jako Angelo. Potrafił być bardzo zasadniczy jako groźny namiestnik, to znów filuterny jako mizdrzący się do Izabeli amant. Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie grająca Izabelę Gabriela Oberbek – aktorka niezwykle umiejętnie poprowadziła swoją postać mając pełną świadomość roli. Ze swoich zadań aktorskich sumiennie i stuprocentowo profesjonalnie wywiązali się Kajetan Wolniewicz jako dzielnicowy Łokieć, Krzysztof Górecki w roli Eskalusa, a także Jacek Wojciechowski, Andrzej Franczyk, Jan Nosal, Marcin Stec. Swoje postaci charakterystycznie zaakcentowali Karol Polak, Piotr Piecha, Tadeusz Łomnicki, Piotr Franasowicz, Karolina Stefańska, Barbara Szałapak i Katarzyna Tlałka. Brawa należą się Jasiowi Sułkowskiemu za piękną grę na skrzypcach oraz niebanalny śpiew. Niestety nie mogę pochwalić Piotra Pilitowskiego (książę), któremu kłaniają się nisko korepetycje z  dykcji.

Wydarzenie popremierowe, czyli Strexit Jacka Stramy

Premierowy spektakl w Teatrze Ludowym (4 czerwca 2016 roku) w Krakowie zgromadził tłumy. Stało się tak z dwóch powodów. Pierwszym jest oczywiście premiera ze wszystkimi należnymi jej atrybutami, w tym podniosłą atmosferą. Wieczór ten był jednak nadzwyczajnie szczególny ze względu na dodatkowe okoliczności, jakimi były uroczystości związane z pożegnaniem dyrektora Jacka Stramy (Strexit). Jak bardzo jest lubiany i ceniony zarówno przez współpracowników, jak i publiczność, o tym każdy mógł się przekonać podczas sobotniego wieczoru. Zwłaszcza w części popremierowej, kiedy po smakowitym poczęstunku scena została przejęta przez śpiewających aktorów, którzy urządzili swojemu dyrektorowi nie lada niespodziankę – blisko dwugodzinny koncert złożony z polskich i światowych przebojów  muzyki rozrywkowej.

Nowa dyrekcja…

Po 14 latach dyrektorowania Jacka Stramy, kadyceusz Teatru Ludowego trafił wraz z honorami i pięknym bukietem kwiatów w ręce nowej szefowej tej sceny, Pani Małgorzaty Bogajewskiej, której życzymy wielu wspaniałych spektakli oraz wielu pięknych artystycznych dokonań.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ