Michał Znaniecki, ceniony reżyser operowy, obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia pracy artystycznej. Z tej okazji w trzech miastach: Krakowie, Bytomiu i Chorzowie odbywają się spektakle, widowiska, wystawy oraz spotkania z Jubilatem. Krakowska publiczność dobrze zna Michała Znanieckiego – w tutejszej operze zrealizował z sukcesem ważne dla siebie oraz widzów spektakle: Don Giovanniego w 2009, Eugeniusza Oniegina w 2010, Miłość do trzech pomarańczy w 2014, Króla Rogera w 2015 (przy okazji tej realizacji miałam przyjemność przeprowadzić wywiad z Michałem Znanieckim, który dostępny jest pod tym linkiem: http://nascenie.info/wywiad-z-michalem-znanieckim-rezyserem-operowym/ ) oraz tegoroczne Opowieści Hoffmanna.

Reżyser, którego realizacje wystawiane są w wielu miejscach na świecie, jest także założycielem Fundacji Jutropera organizującej spektakle teatralno-muzyczne, w których oprócz zawodowych artystów udział biorą amatorzy, mający utrudniony bądź ograniczony dostęp do sztuki. Nie tylko mogą oni wystąpić na profesjonalnej scenie, ale także wziąć czynny udział w tworzeniu przedstawienia. Projekt, którego leitmotivem jest wykluczenie, został po raz pierwszy zrealizowany w 2013 roku we Wrocławiu. Od tego czasu powstają kolejne przedstawienia, do udziału w których Michał Znaniecki zaprasza coraz to inne wykluczone społecznie grupy. Szukając Leara:Verdi to spektakl autorski, który obejrzała już publiczność we Wrocławiu, Szczecinie, Lwowie i Buenos Aires. Teraz przedstawienie trafiło do Krakowa, a udział w nim wzięli podopieczni krakowskich domów pomocy społecznej. Mieli oni okazję wystąpić w towarzystwie Wojciecha Malajkata, Jerzego Artysza, Ewy Biegas, Karin Wiktor-Kałuckiej, Marty Miki oraz Chóru i Studia Baletowego Opery Krakowskiej.

fot.archiwum Opery Krakowskiej

Spektakl przywołujący historię Króla Leara i jego córek jest próbą kompilacji dramatu Szekspira z fragmentami utworów Giuseppe Verdiego. Jak wiadomo stworzenie opery na podstawie szekspirowskiego dzieła było (niespełnionym ostatecznie) marzeniem kompozytora, niemniej po części wykorzystał motywy Króla Leara w innych swoich operach. Michał Znaniecki je odnalazł i wplótł ich fragmenty bądź arie w scenariusz swojego spektaklu. Tym samym Król Lear Szekspira oraz muzyka Verdiego dały reżyserowi pretekst do rozmowy z publicznością o starości, przemijaniu, ułomności, słowem o tym, o czym tak trudno mówić i co tak ciężko opisać. Obecność na scenie osób, których problem ten dotyczy bezpośrednio, dodaje projektowi dramaturgii i pogłębia jego wydźwięk. Opowiadający własne historie i przeżycia seniorzy, oddają publiczności część siebie i swoich emocji tworząc swoisty chór komentujący wydarzenia rozgrywające się na scenie.

fot.archiwum Opery Krakowskiej

Premierowy spektakl Szukając Leara:Verdi przyciągnął na Scenę Kameralną Opery Krakowskiej sporą rzeszę publiczności i z pewnością wywołał u niej zadumę nad przemijaniem i nieuchronnością ludzkiego losu. Piękne, godne szacunku i pochwały jest pochylenie się cenionego reżysera nad problemami, które mogą dotknąć każdego, a o których tak trudno rozmawiać – z jednej strony kwestii wykluczenia, z drugiej – przemijania i ciemnej strony starości. Spektakl, choć teatralno-operowy, pozbawiony jest scenicznego efekciarstwa – dotyka spraw istotnych acz trudnych, łamiąc barierę wstydu i sztampy. To jego wielka siła.

Z okazji jubileuszu życzymy Michałowi Znanieckiemu wielu sukcesów i wytrwałości w osiąganiu nowych artystycznych celów!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ