Okrzyknięte zgodnie przez publiczność i krytykę znakomitym przedstawieniem, „Rozmowy z diabłem” są przewrotnym w wymowie traktatem napisanym przez księdza Leszka Kołakowskiego opowiadającym o walce dobra ze złem.

Ksiądz, w którego wciela się Jerzy Trela, pojawia się niezauważalnie z boku sceny, by przez niespełna godzinę prowadzić monolog będący rodzajem przekornego dialogu z widzami vel wiernymi. Przemieszczając się stale we wszystkich kierunkach sceny otoczonej amfiteatralną widownią, buduje rodzaj intymnej relacji niemal z każdym z osobna, a wchodząc dwukrotnie na balkony wywołuje u publiczności wrażenie, że to ambona, z której prawdziwy kaznodzieja głosi kazanie.

Jerzy Trela ubrany w zakonny habit z wielką żarliwością przedstawia ciemne i grzeszne strony ludzkiej egzystencji, przeklinając szatana będącego głównym sprawcą wszelakiego zła. Po mistrzowsku Aktor buduje napięcie na amplitudzie piano-forte, mocnych i subtelnych gestów, od gróźb rzucanych publiczności po błagania. A wszystko po to, żeby zapewnić ludziom (wiernym) zbawienie. W pewnym momencie następuje jednak zwrot akcji – ksiądz zrywa z siebie najpierw sznur, którym był przepasany i biczując kolumnę mówi o męczeństwie, zdziera też mnisi habit i zasiada na zbudowanym na metalowej konstrukcji tronie, po bokach którego wystrzeli piekielny ogień. Mówca znika, a w oparach dymu słuchamy anielsko brzmiącego głosu Elżbiety Towarnickiej w Psalmie 120 „Za długo w Meszeku” do słów Leszka Aleksandra Moczulskiego z „Nieszporów Ludźmierskich” skomponowanych przez Jana Kantego Pawluśkiewicza. Można pokusić się o zastanowienie, czy siła zła i grzechu może być opakowana w takie piękno? Osoba, która po muzycznym przerywniku pojawi się na tronie, to już nie ksiądz. Ubrany w czarny surdut z mocnym, czerwonym akcentem w postaci krawatu, wzrokiem wszech-mądrego obserwujący siedzących w sektorach widzów to nikt inny, jak doświadczony szatan.

Spektakl na podstawie dzieła Leszka Kołakowskiego to wnikliwe studium szeroko rozumianego zła panującego w świecie. W swoim utworze ksiądz Kołakowski prowadzi rozważania na temat pojęć, które mogą się w dzisiejszych czasach wydawać passé, takich jak: szatan, walka dobra ze złem, piekło, niebo, odkupienie i potępienie. Uzupełnione sporą dawką ironii stają się uwspółcześnione i dla każdego zrozumiałe dowodząc, że największym złem jest brak pokory i pycha.

Natura ludzkiej egzystencji to temat rzeka. Przez godzinę Jerzy Trela uwodzi publiczność niezwykłym tekstem Kołakowskiego wyśmiewając wady, jakimi obarczona jest dusza każdego człowieka. Wybitny aktor kreuje wielką rolę na miarę swojego talentu, tworząc spektakl z przesłaniem, który daje do myślenia i budzi refleksję.


Leszek Kołakowski „Rozmowy z diabłem”

Reżyseria: Krzysztof Jasiński

Muzyka: Jan Kanty Pawluśkiewicz

Scenografia: Jan Polewka

Rzeźba w metalu: Jerzy Brataniec

Zdjęcia: Paweł Nowosławski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ