fot. archiwum prywatne / Lidia Bogaczówna

Publikujemy kolejny z nadesłanych do nas tekstów krakowskiej Aktorki Lidii Bogaczówny. Tym razem są to przemyślenia o upływającym czasie…

Zapraszamy Artystów Teatru do dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi pracy, otaczającej nas rzeczywistości, zjawisk społecznych, emocji, przeżyć. Wszystkie będziemy sukcesywnie publikować na naszych łamach.

 

lidka
fot. archiwum Aktorki

O CZASIE

Tutaj – na Ziemi- wszystko dzieje się w Czasie. Chociaż niektórzy mówią, że nie mają Czasu. To nieprawda. Tylko ci nie mają Czasu, których jeszcze albo już nie ma. Myślę, że każdemu, kto pojawia się na Ziemi Strażnik Czasu nakręca zegarek. Każdy dostaje inny. Jedne są złote, drogie, piękne, inne brzydkie, blaszane, odrapane, duże, małe. Tykają- ciszej, głośniej, czasem nierówno. Czasem stają. Strażnik do niektórych podejdzie i jeszcze raz nakręci. Ale kiedy pęknie sprężyna- nie naprawia. Wyrzuca na dno Wąwozu Niebytu. Całe dno usłane jest niepotrzebnymi zegarkami. To one już nie mają Czasu. Wyleciał z nich jak Dusza. A reszta na półkach dalej chodzi nieubłaganie. Póki się tryby nie zetrą. Ciało jest w Czasie. Duszy Czas nie potrzebny. Mam Czas, póki jestem na Ziemi. Każdy tutaj dostaje jego porcję i uwolnić się od niego nie może. I nieprawda, że jest niewidoczny. Widać go w lustrze, w chodzeniu po schodach, w dzieciach, Jakie to szczęście, że jeszcze mam Czas, mam Czas, mam Czas…W pewnym momencie zauważyłam, że im dłużej jestem na Ziemi, tym bardziej zależy mi na Czasie, a on nie zawsze jest taki sam niezmienny. Nasze dzieciństwo trwa w Czasie rozrzedzonym. Pierwsze osiemnaście lat życia jest Czasem najdłuższym. Już nigdy potem w Czasie nie zmieści się tyle wspaniałych rzeczy. Dlatego dorosłym trudno nauczyć się miłości, języków, drugiego człowieka, bo Czas jest zagęszczony, krótki. A na starość dostajemy Czas w pigułce, która się bardzo szybko rozpuszcza. Takie lekarstwo na Śmierć.

Pamiętajmy, – kto z Czasem wojuje, ten od Czasu ginie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ