Ostatnie spektakle, które odbyły się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatru Formy Materia Prima to „Domy klaunów” niemiecko-greckiej grupy Marlin Puppet Theatre, „Folk” i „AtalaŸ” brytyjskiego zespołu National Dance Company Wales oraz spektakl „300El x 50 El x 30 El” belgijskiego kolektywu teatralnego Toneelhuis/FC Bergman. Wszystkie przedstawienia wzbudziły duże emocje, stając się tematami burzliwych dyskusji kuluarowych między innymi o kondycji krakowskiego teatru i jego przyszłości. Bo przedstawienia przywiezione przez tegorocznych uczestników festiwalu, choć bardzo różnorodne, udowodniły, że trendy w światowym teatrze są zgoła inne od proponowanych nam na większości krakowskich scen postmodernistycznych, często niedopracowanych realizacji.

Spektakl „Domy klaunów”, w którym wykorzystane zostały różne techniki lalkarskie (m.in. lalki stolikowe, teatr cieni) wzbudził zachwyt, mimo że powiało grozą. Tę grozę wyjaśnia podtytuł: „Lalkowa teoria znikomości ludzkiej”. Przedstawienie jest czarną komedią, której akcja rozgrywa się w różnych mini-przestrzeniach. Publiczność podgląda bohaterów w kilku zaprezentowanych aktach, które łączy wspólny mianownik – zmaganie się jednostki z wyzwaniami codziennego życia, z rutyną i z rzeczywistością, w której człowiek często nie może się odnaleźć, nie mając nadziei na zrealizowanie siebie i swoich marzeń. Lalki znakomicie naśladują ludzkie ruchy i gesty dzięki perfekcyjnej sprawności pary animujących je artystów.

Grupa National Dance Company Wales w swoich dwóch prezentacjach – „Folk” i „AtalaŸ”, poprzez współczesny taniec przywołała stare opowieści z kręgu celtycko-druidzkich legend. Zachwycające pomysłowością efekty świetlne, oryginalna muzyka, scenografia i choreografia stworzyły piękną całość – oderwany od rzeczywistości obraz życia wspólnoty w części „Folk” oraz porywający taniec zrodzony w śródziemnomorskich klimatach w części „AtalaŸ”.

300El x 50 El x 30 El” to niewerbalny performance, w którym jakiekolwiek słowo byłoby zbędne. Łączą się w nim za to teatr i film ukazując codzienne życie pewnej osady ogarniętej lękiem przed nadchodzącym kataklizmem. Na polanie usłanej jesiennymi liśćmi stoi sześć drewnianych chat. Kiedy pojawia się  ekipa telewizyjna, zaglądamy do wnętrza domów (obraz z kamery wyświetla się na zawieszonym w górnej części przestrzeni sceny ekranie) mogąc podglądać uchwycone w danej chwili momenty życia ich mieszkańców. Teatralny Big Brother w doskonałej realizacji! Stajemy się świadkami sytuacji tak przyziemnych, jak i mocno intymnych, absurdalnych i niepokojących. Tytuł spektaklu nawiązuje do wymiarów biblijnej arki, a w jej historię wkomponowuje się akcja, której kanwą są ukryte ludzkie pragnienia, marzenia, poszukiwanie sensu życia, nadzieja, miłość i nienawiść. Znakomity pomysł, doskonała scenografia i świetne wykonanie powodują, że ten oryginalny performance zapada na długo w pamięć.

Tegoroczny Festiwal Materia Prima udowodnił, że pierwszorzędnym walorem teatru jest piękno, które można eksponować za pomocą zróżnicowanych środków przekazu, urozmaiconych technik teatralnych i różnych form. Zaprezentowane w Krakowie festiwalowe spektakle przeciwstawiły się panującym obecnie modom i postawiły na estetykę i ład oraz oryginalność pomysłów dowodząc, że prawdziwa, profesjonalna i solidnie zrealizowana sztuka zawsze fascynuje, tworzy magię i przynosi radość. Podziękowania należą się Radzie Programowej za wybór spektakli z najwyższej światowej półki, a Organizatorom –  za sprawną i bezkolizyjną obsługę festiwalowych wydarzeń. Żal, że trzeba się rozstać z fantastycznymi artystami i przemiłymi współtowarzyszami festiwalowych wieczorów. Dobra wiadomość? Kolejny Festiwal Materia Prima już za dwa lata!

Zamieszczone w tekście zdjęcia pochodzą z archiwum Teatru Groteska.