Teatr w Polsce, podobnie jak teatr na świecie poszukuje coraz to nowych pomysłów i środków ekspresji w dotarciu ze swoim przekazem do widza. Nie zawsze jednak sukces leży w bogactwie słowa. Najlepszym tego dowodem jest spektakl krakowskiego Teatru KTO Chór Sierot. Przejmujący obraz zaczerpnięty z powieści francuskiego pisarza Guy Croussy’ego pt. Bławatki opowiada o dzieciństwie i dorastaniu grupy znajd i podrzutków. Zespół Jerzego Zonia nie używa słów. Trwający 52 minuty i 35 sekund spektakl bazuje na dwóch filarach: III Symfonii Mikołaja Henryka Góreckiego oraz specyfice tak zwanego „physical theatre”. Przejmująca muzyka wyznacza rytm i tempo opowieści (czas przedstawienia wynika wprost z czasu wykonania utworu kompozytora), a brak przekazu werbalnego jest bardziej wymowny niż słowa.1f25743b4b5f5e4b5fa7dcb8ace6de36

Publiczność umieszczona jest po dwóch stronach kwadratowej, metalowej konstrukcji, która w zależności od przyjętej konfiguracji (góra-dół) wyznacza czynności oraz symbolizuje pory dnia toczącej się akcji. Ubrani w zgrzebne spodnie i koszule podopieczni sierocińca wykonują coraz to nowe zalecenia i rozkazy dwóch przerażająco wrednych i groźnych wychowawczyń, vel nadzorczyń. Stale zmuszani do uległości wobec ich manipulacji i dziwacznych pomysłów – ba, nawet nadużyć i molestowania – nie stronią od okrutnych zabaw wobec siebie, dręcząc najsłabszych w grupie. Upokarzani i zmuszani do okrucieństwa wobec siebie nawzajem, tresowani jak cyrkowe zwierzęta żyją z dnia na dzień w klatce, poza którą nie ma nic. Zamknięta społeczność wydaje się być jedyną płaszczyzną akcji spektaklu. Jednak dość łatwo widz odnajduje podtekst będący drugim wymiarem przedstawienia. To świadomość mechanizmów istniejących poza scenicznym „tu i teraz”. To uniwersalny obraz człowieka zmuszonego do przetrwania w warunkach ekstremalnych, skazanego na walkę i samotność we wspólnocie. Człowieka, który pomimo podjęcia nierównej gry z życiem, upada. Umiera.

e7f64c5ab372106de5919de17061ea65

Godna podziwu jest kooperacja zespołu wykonującego działania zgodnie z rytmem III Symfonii Góreckiego. Poszczególne sceny tętnią życiem, a spójne działania aktorskie wykonywane za pomocą ruchu i gestu są przejmujące i prawdziwe.

Chór sierot, tych z sierocińca i tych, które się nimi czują w realnym życiu, brzmi jednogłośnie ekspresją ciała, zmysłów i silnych emocji.

Spektakl nie pozostawia nikogo obojętnym. A o to przecież chodzi w teatrze.

Scenariusz, opracowanie muzyczne, reżyseria: Jerzy Zoń

Scenografia i kostiumy: Joanna Jaśko-Sroka
Ruch sceniczny: Eryk Makohon
Przygotowanie rytmiczne zespołu: Grzegorz Bauer
Muzyka: Henryk Mikołaj Górecki „III Symfonia”
Zespół aktorski: Karolina Bondaronek, Paulina Lasyk, Martyna Malcharek, Grażyna Srebrny-Rosa, Justyna Wójcik, Marta Zoń, Sławek Bendykowski, Bartek Cieniawa, Paweł Monsiel, Michał Orzyłowski

Zdjęcia pochodzą z archiwum Teatru KTO.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ