Lingwistyczna gra słowem, zabawne gramatyczno – stylistyczno – językowe figury, pełne dowcipu dialogi, wartka akcja… do tego zaledwie kilka postaci, symboliczna scenografia… i już!

Trylogia Krzysztofa Niedźwieckiego grana z powodzeniem już od kilku lat w Teatrze KTO to trzy odrębne, ale tematycznie spojone ze sobą spektakle: ATRAMENT DLA LEWORĘCZNYCH, czyli komedia absurdalna, ŚWIĘCI TEGO TYGODNIA, czyli komedia obyczajowa oraz TEATR TELEWIZJI-komedia sensacyjna. Wszystkie tytuły łączy sens i nonsens codzienności, paradoksy, absurdy i zawiłości ludzkiej tożsamości i własnego ego. W każdej części trylogii Krzysztof Niedźwiecki, poprzez słowne igraszki, przekazuje prawdę o nas samych, o każdym z nas. Choć bawi nas do łez zabawnymi scenami, rozsmakowanymi dialogami i werbalnymi wywijańcami, udaje mu się przekazać publiczności prawdy uniwersalne, niepozbawione refleksji.

Ze słów i zdań powstaje sensacyjnie intrygujący tryptyk obyczajowy z elementami absurdu. Każda z części jest spektaklem samym w sobie i nie wymusza konieczności obejrzenia pozostałych, jednak z uwagi na pewne odnośniki i nawiązania warto  zapoznać się z całością.

Atrament dla Leworęcznych stanowi kabaretową wizję otaczającego nas świata przedstawioną w krzywym zwierciadle. Święci tego tygodnia to opowieść o człowieku, który nie bardzo potrafi odnaleźć się we współczesnej rzeczywistości. Główny bohater, Niewiarowski, stoi przed dylematem podpisania dokumentu, na mocy którego zostanie przeniesiony do innej pracy, bardziej ambitnej niż symboliczne przekładanie kartek z jednego końca biurka na drugi i, poniekąd, do innej biografii. Teatr Telewizji okaże się miejscem, gdzie znalazł się główny bohater, a tworzenie scenariusza do kolejnego odcinka stanie się nie lada wyzwaniem dla niego samego, jak i towarzyszących mu kolegów. A co najlepsze i najbardziej zaskakujące – scenariusz ten okaże się nie tylko telewizyjno-teatralną fikcją, ale przede wszystkim grą w prawdziwe życie.

Zespół aktorski w składzie: Krzysztof Niedźwiecki, Maciej Słota, Piotr Rybak, Jacek Buczyński, Norbert Burkowski, wykazał się niezwykłym vis comica i sprawił, że publiczność (dość zróżnicowana wiekowo) spontanicznie reagowała i bawiła się doskonale podczas wszystkich trzech spektakli. A to najlepszy dowód na to, że przedstawienia, pomimo ubogiej scenografii i zaledwie kilku rekwizytów, okazały się wielkim sukcesem. Krzysztofowi Niedźwieckiemu udało się stworzyć performance, którego nie można pominąć na teatralnej mapie Krakowa. I choć tryptyk ten nie wymaga specjalnej rekomendacji, powiem szczerze, że … szczerze polecam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ