Już 15 lutego rozpocznie się w Krakowie jedyne w swoim rodzaju święto teatru formy – Festiwal Materia Prima, którego spiritus movens jest Teatr Groteska. Wydarzenie absolutnie unikalne, podczas którego publiczność będzie miała możliwość oklaskiwać dwanaście najwybitniejszych spektakli wybranych przez Radę Programową festiwalu z najbardziej prestiżowych wydarzeń teatralnych na świecie. Do Krakowa zjadą się zespoły, które odniosły światowy sukces i które nigdy w Krakowie nie występowały, a te grupy, które zaprezentowały się podczas wcześniejszych edycji festiwalu, przywiozą widowiska będące dla polskiej publiczności premierowymi. Zobaczymy teatry z Francji, Szwajcarii, Holandii, Finlandii, Niemiec, Belgii, Wielkiej Brytanii, Danii, Grecji, Hiszpanii i Rosji.

Rada Programowa Festiwalu Materia Prima złożona jest z trzech osób: Zuzanny Głowackiej, Małgorzaty Zwolińskiej oraz Adolfa Weltschka. Selekcja zespołów i spektakli dokonywana jest na podstawie materiałów video, mimo że utarło się stwierdzenie, iż idealnego wyboru można dokonać wyłącznie „na żywo”, czyli oglądając spektakl osobiście. Jednak poprzednie edycje festiwalu dowodzą, że wybory rady programowej „na odległość” były słuszne, możemy więc mieć nadzieję, że najbliższy festiwal również w pełni usatysfakcjonuje publiczność.

Zapytaliśmy członków Rady Programowej Festiwalu Materia Prima o faworytów tegorocznej edycji.

Anna Małachowska: Jako dyrektor artystyczny festiwalu – które wydarzenie poleciłby Pan widzom najszczególniej ?

Adolf Weltschek: Włożyliśmy wiele wysiłku, aby w największej sali audytoryjnej w Krakowie w Centrum Kongresowym ICE pokazać absolutnie niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju teatralizowane oratorium „Requiem pour L”. To jedno z takich dzieł, które potrafią zmienić naszą wrażliwość i nasze myślenie. Wzrusza, inspiruje i nie pozostawia nikogo obojętnym. Światowy hit, którego kanwą jest najsłynniejsza msza żałobna, czyli Requiem Mozarta. Choć dzisiaj trudno jest publiczność czymś zaskoczyć, w przypadku tego seansu gwarantuję pełne zaskoczenie niezwykłym poziomem intensywnej emocjonalności.

Anna Małachowska: Na co zwracała Pani szczególna uwagę dokonując selekcji grup i spektakli? Czy jako scenograf i kostiumolog oceniała Pani zespoły pod kątem oprawy plastycznej?

Małgorzata Zwolińska: Wszyscy patrzymy na wszystko i oceniamy każdy element spektaklu. Zajmuję się scenografią, robieniem projekcji, a czasami coś piszę, poza tym bardzo lubię taniec i teatr formy, więc staram się – podczas selekcji – zwracać uwagę na wszystkie elementy. Jeśli mam możliwość zarekomendować naszym widzom festiwalowe spektakle, na które sama szczególnie czekam, to na pewno wymienię na pierwszym miejscu przedstawienie zatytułowane „Spotkanie z tobą było moim przeznaczeniem” przygotowane przez Marie-Claude Pietragallę (Théâtre du Corps Pietragalla-Derouault z Francji). Od kilkunastu lat śledzę  jej artystyczny dorobek, to jest od czasu, kiedy zobaczyłam ją w wielkim widowisku „Sakountala”, które sama choreograficznie przygotowała i wcieliła się w postać Camille Claudel. Jest ona dla mnie wybitną tancerką, wybitną artystką i wybitnym człowiekiem. Jak na nią patrzę, to wydaje mi się, że składa się z cienkich strun, a na każdej strunie wygrywa niesamowitą ilość emocji. Pietragalla jest dla mnie zjawiskiem scenicznym o nieprawdopodobnej wrażliwości. Bardzo polecam to przedstawienie, zwłaszcza że w tym spektaklu, Marie-Claude pięknie tańcem opowiada o swoich uczuciach, o swojej miłości i dochodzeniu do niej, a także o emocjach i problemach, które tę miłość budowały. Spektakl ten jest także wartościowy i ciekawy pod względem scenograficznym, więc tym chętniej go Państwu polecam.

Drugie wydarzenie, które z mojego punktu widzenia wydaje się interesujące nieco bardziej niż pozostałe, to spektakl filmowy belgijskiego zespołu Toneelhuis/FC Bergman zatytułowany „300el x50el x30el”. Tak, tak – to wymiar Arki Noego. Przedstawienie genialnie łączy teatr z filmem ukazując obraz smutnego życia odciętej od świata wioski, której mieszkańcy ogarnięci są lękiem przed nadchodzącym potopem. Na początku jakby nic się nie dzieje, stoi sobie sześć domków, ale dzięki obecności kamery widzowie mogą podglądać to, co się dzieje wewnątrz domostw, stając się tym samym podglądaczami zdumiewających sytuacji. Ale nie będę Państwu zdradzać jakich. Sami zobaczcie.

Anna Małachowska: Które spektakle w szczególności rekomenduje Pani publiczności tegorocznej edycji Festiwalu Materia Prima?

Zuzanna Głowacka: Pierwszym, który szczególnie Państwu polecam jest spektakl Jakopa Ahlboma „Lebensraum”. Przedstawienia Jakopa Ahlboma są intrygujące, zjawiskowe, perfekcyjnie zrobione i dopracowane w każdym szczególe. Dodatkowym ich atutem są genialni aktorzy – mimowie, którzy opanowali najwyższy kunszt techniki pracy z ciałem. Bez użycia słów, tylko za pomocą ruchu, gestu i mimiki twarzy bezbłędnie wyrażają wszystkie emocje. Widz nie jest w stanie odróżnić, kiedy obserwuje na scenie żywego człowieka, a kiedy manekina. Przekonali się już o tym ci widzowie naszego festiwalu, którzy mieli okazję obejrzeć „Horror”. Spektakl zrobił furorę i przez wiele osób został określony najciekawszą i najbardziej oryginalną propozycją ubiegłej edycji festiwalu. I to właśnie między innymi opinia widzów zachęciła nas do zaproszenia ich ponownie do Krakowa, tym razem ze spektaklem „Lebensraum”. Po raz kolejny artyści przenoszą na scenę magię kina, tym razem kina niemego. Reżysera od dawna fascynuje praca aktora i filmowca Bustera Keatona i daje temu w tym przedstawieniu wyraz. Widzowie przyglądać się będą zabawnym perypetiom dwóch mężczyzn i stworzonego przez nich ideału kobiety – ideału, który jak każdy ideał nie jest w stanie, a w tym przypadku nie chce sprostać męskim wyobrażeniom… „Zaskakujące, poruszające i zniewalająco zabawne dzieło sztuki” – tak opisała je komisja Dutch Theatre Festival w 2012, na którym Jakop Ahlbom otrzymał prestiżową nagrodę VSCD Mime. Nic dodać, nic ująć – serdecznie zapraszamy.

Drugą moją rekomendacją jest występ zespołu National Dance Company Wales z dwoma jednoaktówkami: „Folk” i „Atalaÿ”. National Dance Company Wales będzie po raz pierwszy gościł w Polsce. To dla naszego festiwalu spory sukces i spore wyróżnienie, zwłaszcza, że swoje prace zaprezentuje dwoje ciekawych choreografów: Caroline Finn i Mario Bermudez Gil. Caroline Finn, choreografka „Folk”, była dyrektor artystyczna National Dance Company Wales, a dziś choreografka na stałe współpracująca z tym teatrem, to postać znacząca w świecie tańca współczesnego. Jej choreografie zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia. Mario Bermudez Gil, choreograf „Atalaÿ” to natomiast twórca młodego pokolenia – Hiszpan, który przywiezie do Krakowa energetyczny taniec powstały w klimacie Morza Śródziemnego – propozycja w sam raz na zimowy wieczór. Spektakl zrodzony jest również z inspiracji jego wieloletnią pracą tancerza w Batsheva Dance Company w Izraelu. Dla przypomnienia dyrektorem artystycznym jest tam charyzmatyczny choreograf Ohad Naharin, którego przedstawienia gościły już w Polsce, a  szeroka publiczność miała okazję poznać jego żywiołową biografię w filmie „Mr. Gaga” w reżyserii Tomera Heymanna. W Krakowie zobaczymy zatem dwie jednoaktówki „Folk” i „Atalaÿ” – obie utkane z dynamicznego tańca, wyraziste, pełne ognia, mistrzowsko wykonane przez walijskich tancerzy, a jednocześnie melancholijne i tajemnicze. „Folk” będzie ciekawym spojrzeniem na życie pewnej wspólnoty, spektaklem rozgrywającym się pod gałęziami odwróconego drzewa. Z kolei „Atalaÿ” – spojrzeniem w cztery strony świata, wariacją na temat czterech żywiołów i wyrazem czterech emocji. Warto nie przegapić.

 Polecamy Państwa uwadze wywiad, którego portalowi nascenie.info udzielił Adolf Weltschek w związku z rozpoczynającym się niebawem „Festiwalem Materia Prima”. http://nascenie.info/miedzynarodowy-festiwal-teatru-formy-materia-prima-2019/

Portal nascenie.info jest patronem medialnym 5. Międzynarodowego Festiwalu Formy Materia Prima.