19 listopada gmach Opery Krakowskiej wypełnił tłum miłośników piosenki literackiej, przybyłych na koncert galowy IX Festiwalu Twórczości Korowód.

koro0
Anna Treter, fot.Magdalena Świtek

Pomysłodawczynią Festiwalu jest Anna Treter, wokalistka, solistka Grupy „Pod Budą”, która w 2007 roku założyła Fundację „Piosenkarnia”. Festiwal rozpoczął się już 12 listopada Ogólnopolskim Konkursem Twórców i Wykonawców „Piosenkarnia”, który promuje polską piosenkę, a także pomaga utalentowanym artystom zaistnieć na estradzie.

Koncert galowy co roku poświęcony jest innemu wybitnemu twórcy, bądź wykonawcy polskiej piosenki, a do udziału w nim zapraszani są wybitni polscy artyści oraz laureaci konkursu.

Sobotni koncert przyciągnął na Lubicz tłumy. Nic dziwnego, bowiem twórczość Jonasza Kofty, któremu dedykowana była tegoroczna gala, cieszy się niesłabnącą popularnością, a jego piosenki i satyryczne teksty nie tracą na aktualności. Publiczność bardzo ciepło witała pojawiające się na scenie gwiazdy polskiej piosenki. Hanna Banaszak, której recital wypełnił pierwszą część koncertu, zaprezentowała wielką klasę jazzowej damy. Subtelnie prowadzoną mocą swojego głosu wyśpiewała między innymi porywającą Sambę życia oraz melancholijne Wołanie Eurydyki, Po karnawale  i Sambę na Jedną Nutę. Zabrzmiała również wzruszająca Samba przed rozstaniem żelazny i zawsze entuzjastycznie odbierany przez publiczność punkt występów wokalistki. Jak mówi Artystka – to piosenka, którą ceni za uniwersalny tekst nie tracący na aktualności oraz ponadczasową muzykę. Występ Hanny Banaszak był pięknym wspomnieniem wybitnej twórczości Kofty w równie wybitnym wykonaniu jednej z czołowych polskich wokalistek jazzowych.

koro1
Marta Honzatko, a w tle teatr cieni w wykonaniu aktorów Teatru KTO, fot.Magdalena Świtek

Drugą część koncertu wypełniły także znane i lubiane piosenki Jonasza Kofty lecz w nieco innej energetycznie i klimatycznie atmosferze. Ilustracją utworów był niezwykle pomysłowy i dowcipny teatr cieni (brawa dla reżysera, Wojciecha Graniczewskiego oraz aktorów Teatru KTO) oraz skromna, ale wdzięcznie zaprojektowana scenografia (autorstwa Bożeny Pędziwiatr). Anna Treter przypomniała piękną, nostalgiczną piosenkę Podróżą każda miłość jest, przy której (chyba nie tylko ja) miałam dreszcze. Dowcipnie o współpracy z Jonaszem Koftą opowiedział Stefan Friedmann, a puentą opowieści był zabawny Blues minus w jego wykonaniu.

koro3
Stefan Friedmann i Andrzej Poniedzielski, fot.Magdalena Świtek

Krzysztofowi Kiljańskiemu przypadły w udziale  dwa hity – Wakacje z blondynką i Jej portret. Niestety na tle innych wykonawców wokalista wypadł bezbarwnie i banalnie – po prostu nijako. Za to brawurowo zaprezentowali się Marta Honzatko i Piotr Goljat – laureaci poprzednich edycji festiwalu. Niełatwo mierzyć się z tak znanymi (zwłaszcza z innych wykonań) utworami, jak Radość o poranku i Krąży, krąży złoty pieniądz czy Z tobą chcę oglądać świat. Młodzi wykonawcy poradzili sobie z tymi przebojami … śpiewająco!

koro2
Krzysztof Kiljański, a w tle teatr cieni w wykonaniu aktorów Teatru KTO, fot.Magdalena Świtek
koro4
Anna Treter z Krzysztofem Kiljańskim, fot.Magdalena Świtek

Natomiast wielkim rozczarowaniem był występ Grzegorza Halamy, który pojawił się na scenie bez znajomości tekstów piosenek (z kartką w dłoni), które z kolei doskonale znała publiczność – Śpiewać każdy może i Song o ciszy. Odczytałam to (nie tylko ja z resztą) za brak szacunku dla zgromadzonych na widowni fanów i sympatyków twórczości Jonasza Kofty. Jakiekolwiek były powody nieprzygotowania p. Halamy, to zachowanie skrajnie nieprofesjonalne. Dodam, że na widowni zasiadł między innymi syn Jonasza Kofty-Piotr, Prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski, krakowscy artyści, przedstawiciele mediów oraz zaproszeni goście.

Z charakterystycznym sobie wdziękiem koncert dowcipnie i inteligentnie poprowadził Andrzej Poniedzielski. Opracowanie muzyczne przygotowali znakomici muzycy: Tomasz Hernik oraz Adam Niedzielin.

Za rok czeka nas jubileuszowy, dziesiąty Festiwal Twórczości Korowód. Pojawią się na nim nowi artyści, znane gwiazdy i niezapomniane przeboje polskiej piosenki. Z tego, co powiedziała Anna Treter w niedawno udzielonym naszemu wortalowi wywiadzie, dużą część repertuaru stanowić będą najlepsze fragmenty dotychczasowych edycji. Ale nie obędzie się też bez niespodzianek! Nie pozostaje nam nic innego, jak odliczać czas do kolejnej gali!

koro5
Scena finałowa: Piotr Goljat, Krzysztof Kiljański, Marta Honzatko, Stefan Friedmann, Anna Treter, Grzegorz Halama oraz Andrzej Poniedzielski,a w tle teatr cieni w wykonaniu aktorów Teatru KTO, fot.Magdalena Świtek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ