Słysząc, że Teatr Groteska zamierza wystawić Dzienniki Gwiazdowe Stanisława Lema ucieszyłam się, ale miałam też lekkie obawy. Zmierzenie się w teatrze ze specyficzną prozą Lema, to nie lada wyzwanie, bowiem jej inscenizacje niejednokrotnie przyniosły rozczarowanie. Jednak w Grotesce, jeszcze zanim wybuchły owacyjne popremierowe brawa, wiadomym się stało, że ten niebanalny spektakl ma szanse stać się wielkim sukcesem tego teatru.

Stanisław Lem w swojej twórczości zadawał sobie, a zarazem czytelnikom, pytania dotyczące kondycji człowieka. Zastanawiał się nad tym, kim jesteśmy, jakie posiadamy umiejętności, i w jaki sposób możemy je spożytkować. Kosmiczna podróż, którą odbywamy wraz z głównym bohaterem – Ijonem Tichym – to wędrówka pośród dalekiego, galaktycznego świata, ale w podtekście to przecież nasz świat i o nas samych mowa. Lem z niezwykłą wnikliwością, celnie, ale też cynicznie przedstawia ludzkość ze wszystkimi jej wadami i ułomnościami. Nieprawdopodobne jest, że to, co opisał Lem ponad pół wieku temu, brzmi tak aktualnie i znajomo także w naszych czasach.

Autorka adaptacji, inscenizacji, scenografii oraz tekstów songów, Małgorzata Zwolińska, po mistrzowsku poradziła sobie z arcytrudnym zadaniem przeniesienia na scenę prozy Lema, którą wykorzystała jako słowną materię do swojej przejmującej wizji świata. Z niezwykłą pieczołowitością i dbałością o współczesny kontekst opracowała tekst, którego odbiór jest nie tylko atrakcyjny dla widza, ale także skłania do refleksji i niesie ważne przesłanie. Jej scenografia jest ascetyczna, ale wyrazista, co stanowi walor umożliwiający wyeksponowanie sensu przekazu. Reżyseria Adolfa Weltschka to przykład znakomitej pracy z zespołem aktorskim. Rola, jaką odgrywa każda z postaci jest głęboko przemyślana, a kreatywne i dynamiczne wykorzystanie teatralnych świateł stanowi świetne dopełnienie wizualnej siły spektaklu.

fot.archwium teatru

Niebanalne, pomysłowe kostiumy, proste ale efektowne rozwiązania inscenizacyjne, do tego dobra muzyka, sprawiają, że spektakl z pewnością uplasuje się w czołówce najlepszych przedstawień kończącego się powoli sezonu. Widz opuszcza Groteskę z doznaniem swoistego katharsis, a to przecież jeden z głównych walorów prawdziwej sztuki teatralnej. Realizatorzy Dzienników gwiazdowych sięgnęli do źródeł klasycznego teatru, za co im chwała i wielkie podziękowanie. W natłoku wulgarnych, epatujących antyestetyką przedstawień na wielu krakowskich scenach, Teatr Groteska wykazał się smakiem i szacunkiem dla szerokiej – młodzieżowej i dorosłej publiczności. Dzięki temu jego repertuar został poszerzony o świetnie skonstruowany i doskonale zagrany spektakl – spójny i klarowny, na poziomie wykonawczym i realizacyjnym z najwyższej teatralnej półki.

fot.archiwum teatru

Adaptacja, teksty piosenek: Małgorzata Zwolińska

Inscenizacja i scenografia:  Małgorzata Zwolińska

Reżyseria: Adolf Weltschek

Muzyka: Piotr Klimek

Choreografia: Jacek Owczarek

Asystent choreografa: Karol Miękina

Projekcja: Mateusz Mirocha, Małgorzata Zwolińska

Inspicjent: Łukasz Rutkowski

Obsada: Monika Filipowicz, Olga Przeklasa, Wojciech Czarnota, Adam Godlewski, Krzysztof Grygier, Włodzimierz Jasiński, Jakub Popławski, Lech Walicki, Bartosz Watemborski

Premiera: 20 maja 2017 roku