KARNAWAŁ POLSKI!

W Krakowie trwa 29. Festiwal Teatrów Ulicznych ULICA. Przyciąga on niezmiennie tłumy krakowian oraz turystów z całego świata i niezmiennie cieszy się wielkim uznaniem i popularnością. Organizowany nieprzerwanie od 1988 roku wypracował sobie zasłużoną markę, a kierownictwo sprawuje nad nim dyrektor Teatru KTO Jerzy Zoń, co gwarantuje doskonały poziom artystyczny oraz organizacyjny.

Choć w tegorocznej edycji prym wiodą zespoły polskie, pole do zaprezentowania swoich spektakli mają także zespoły z zagranicy.

Celem odbywającego się w tym roku festiwalu jest próba zdiagnozowania polskiego teatru ulicznego oraz ukazania jego spektrum. I tak oprócz licznych spektakli i widowisk, odbędzie się dzisiaj specjalny panel dyskusyjny, w którym udział wezmą szefowie zespołów biorących udział w festiwalu oraz przedstawiciele Ministerstwa Kultury oraz mediów. Wortal naScenie. info będzie obecny w czasie dyskusji o kondycji polskiej teatralnej sztuki ulicznej.

A tymczasem wczoraj dużo się działo na Rynku Głównym oraz na Małym Rynku w Krakowie. Choć trudno było się przecisnąć przez tłum publiczności, identyfikatory prasowe nieco nam pomagały w torowaniu sobie przejścia. Chętnych do obejrzenia spektakli było naprawdę bardzo wielu.

Naszą teatralną uliczną „wycieczkę” rozpoczęliśmy od obejrzenia pokazu poznańskiego teatru Porywacze Ciał, który zaprezentował spektakl Hultaje. Jego bohaterami są pracownicy różnych banków, którzy przerwę w pracy wykorzystują na jazdę na hulajnogach. Zrzucają swoje służbowe formalne stroje zamieniając je na kaski, ochraniacze i dżinsowe kamizelki i … jazda…no właśnie. Choć pomysł na sparodiowanie współczesnego bankowca i jego świata jest atrakcyjny w zamierzeniu, spektakl rozczarowuje, a publiczność szybko się rozprasza – brakuje odpowiedniej treści i atrakcyjnej formy, by skupić i utrzymać uwagę widza.

fot. naScenie
fot. naScenie.info

Nasze rozczarowanie jednak zniknęło już po pierwszych minutach kolejnego spektaklu, który odbywał się na Małym Rynku na specjalnie zbudowanej scenie. Teatr Pijana Sypialnia z Warszawy ma w Krakowie już swoją publiczność, a zapracował sobie na to znakomitymi spektaklami na najwyższym poziomie artystycznym i realizacyjnym. Powstał w 2012 roku, a tworzą go aktorzy, muzycy, tancerze i śpiewacy, którzy teatr pojmują niestandardowo. Jest ich już ponad setka. Ich spektakle to oryginalne połączenie aktorstwa ze śpiewem, tańcem i muzyką graną na żywo. Swoisty miks popkultury z tekstami i melodiami sprzed lat daje niesamowity efekt, czego dowodem są wyrazy uznania krytyki, aplauz publiczności oraz wiele zdobytych nagród.

fot.naScenie
fot.naScenie.info

Zaprezentowany wczoraj w Krakowie spektakl Łojdyrydy (który mają Państwo szansę obejrzeć jeszcze dzisiaj i jutro o godz. 20:00), w niezwykle dowcipnej formie opowiada historię mieszkańców dwóch sąsiadujących ze sobą miejscowości, którzy próbują zmienić złą passę obu wiosek. Wszelkie podejmowane wysiłki nie przynoszą jednak rezultatów – po próbie obalenia sołtysa i budowie szaletu zwracają się z prośbą o pomoc do warszawskich yuppies, by ci nauczyli ich pozyskiwać europejskie granty na promocję produktów regionalnych. Na scenie królują ludowe melodie, zapomniane tańce (jak kujawiak, czy oberek), olbrzymia dawka poczucia humoru oraz artystyczny profesjonalizm. Każdy element spektaklu, począwszy od dowcipnego scenariusza po niebanalne kostiumy jest dopracowany i przemyślany. Połączenie elementów polskiego folkloru z popkulturą, odważne nawiązania do sytuacji politycznej, pełni energii wykonawcy, którzy doskonale sprawdzają się jako tancerze, chórzyści, soliści i aktorzy, świetna interakcja z publicznością to główne powody, żeby koniecznie zobaczyć ten muzyczny spektakl. Dobra zabawa gwarantowana!

fot.naScenie
fot.naScenie.info
fot. naScenie
fot. naScenie.info

Z Małego Rynku przemieściliśmy się na płytę Rynku Głównego, gdzie płonęło już wielkie ognisko – jeden z elementów pięknego Poematu o Słońcu i Księżycu. Spektakl przywiózł ze sobą Teatr Klinika Lalek z Wolimierza. Powstał w 1988 roku na wydziale lalkarskim szkoły teatralnej we Wrocławiu, po czym przeniósł się do Wolimierza i tam działa od 1991 roku jako wiejski i wędrowny teatr lalkowy. W spektaklach prezentowanych na łąkach oraz ulicach udział biorą wielkie lale, jeżdżące machiny, instalacje, stwory, ludzie i żywioły. Muzyka grana jest na żywo przez orkiestrę i aktorów.

Poemat o Słońcu i Księżycu inspirowany jest na na starożytnym traktacie o układzie sił w kosmosie. Plenerowy spektakl wykorzystujący maski, wielkie kukły i żywioł ognia okraszony kosmicznie brzmiącą muzyką to wspaniała, plastyczna opowieść o dniu i nocy, ciemności i jasności, o księżycu i słońcu, mężczyźnie i kobiecie, początku i końcu. Widowisko tryskające pomysłowością, atrakcyjnością formy i przekazu, roztaczające magię.

fot. naScenie
fot. naScenie.info

Nasze doznania wizualne i estetyczne zostały zaraz potem dodatkowo zintensyfikowane rewelacyjnym pokazem warszawskiego Teatru Akt, który jest niezależną grupą teatralną wywodzącą się z tradycji polskiej szkoły pantomimy. Tworzy swój własny język przekazu, a wpisane w charakterystykę teatru ulicznego sztuki gestu, obrazu plastycznego oraz teatru fizycznego uzupełnia elementami cyrku i tańca.

fot.naScenie
fot.naScenie.info

Spektakl Poza czasem to swoista metafora podróży w czasie i przestrzeni. Dopracowane w każdym detalu, piękne i harmonijne, nawiązujące do stylu paryskiej bohemy z przełomu XIX i XX wieku widowisko, ukazuje w lekkiej, niezwykle pomysłowej formie wszystkie aspekty czasu. Świetne wykorzystanie koła – największego wynalazku człowieka, jako uniwersalnego rekwizytu symbolizującego płynący czas, podróż, ucieczkę do fantazji, iluzji. Piękna scenografia, barwne, wspaniałe kostiumy, precyzja wykonania, kunszt w każdym detalu, a to wszystko przy akompaniamencie muzyki, która tworzona jest na żywo w trakcie spektaklu. To dodatkowy, wielki atut tego show. Wszystko wysmakowane i dopracowane czaruje widza wprowadzając go w trans baśni, która zatrzymuje czas.

fot.naScenie
fot.naScenie.info

AKT 5 AKT 7

Na koniec wieczoru niestety nastąpiło rozczarowanie…

Teatr Biuro Podróży z Poznania, istniejący od 1988 roku ma na swoim koncie wiele sukcesów. Przez lata wypracował swój własny język i metody pracy. Celem zespołu jest dotarcie do widza o ograniczonym kontakcie z teatrem. W swoich przedstawianiach teatr porusza tematy uniwersalne, o społecznym i politycznym przesłaniu.

fot.naScenie
fot.naScenie.info

Mistrz Głodu –  spektakl inspirowany twórczością Franza Kafki, zwłaszcza jego opowiadaniem pt. „Głodomór”, to próba pokazania w formie publicznego reality-show 40-dniowej głodówki pewnego mężczyzny, który opuszcza swoją rodzinę, by stać się mistrzem głodu… Spektakl porusza kwestie medialnego upubliczniania wszystkiego, co związane z naszym życiem. Telewizyjna konwencja, okrutne reguły rządzące światem show-biznesu to pomysł świetny, choć często wykorzystywany we współczesnym teatrze. Niestety inscenizacja Teatru Biuro Podróży nie wytworzyła magnetycznej atmosfery, tak ważnej w teatrze ulicznym. W nocnym tłumie, wielu widzów po prostu rezygnowało z oglądania dalszej części spektaklu. Pomimo wysokiego artystycznego poziomu, jaki teatr ten niewątpliwie reprezentuje, tym razem nie oczarował.

To było długi wieczór. Krakowskie ulice tętniły teatralnym życiem do późna.

fot.naScenie
fot.naScenie.info

A dzisiaj, już za chwilę ciąg dalszy przygody z ULICĄ.

Czytajcie nas i śledźcie też nasz facebookowy profil.